Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinekatka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ
94954 odwiedzin | wpisów: 83, komentarzy: 1141, obserwuje: 123

77. Narożnik Poszukiwany

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jejj.... już zapomniałam całkiem jak się wpisy dodaje... tak dawno mnie tu nie było... U nas na budowie za wiele się nie dzieje, jakos wena do budowy stracona... ale nie o tym chciałam dzisiaj...

Otóż, poszukuje narożnika do obecnego swojego saloniku i tak sobie pomyślałam, że może Wy kochani będziecie w stanie mi coś pomóc czy też podpowiedzieć.... 

Szukam, szukam i nic mi nie pasuje a jak już pasuje to albo spanie jest nie takie jakbym chciała, albo jest za duzy albo całkiem za mały... 

Dużo z was kończy już budować wasze gniazdka, rozglądacie się za mebelkami do waszych domków więc może widzieliscie gdzies, cos fajnego albo moze nawet i zakupiliscie jakis fajny i wygodny narożnik? 

Szukam narożnika najlepiej w kształcie "U" ale to nie priorytet, koniecznie z funkcją spania i do tego do spania nie okazjonalnego lecz codziennego.  Narożnik musi się rozkładać  do spania w systemie DL... Dla zoobrazowania systemu filmik poniżej:



lub....

Z takim systemem rozkładania.... Miałam ten narożnik, dokładnie ten model i jesli komuś się podoba design to polecam... Bardzo fajny i wygodny w spaniu, powierzchnia spania z tego co kojarze cos około 140 czy nawet 150cm, fajny system rozkładania, i jest naprawde fajny i bardzo wygodny..... Teraz widze produkuja z pojemnikiem na posciel.. Moj wtedy jeszcze nie miał, nie było tego modelu z ta funkcja..

http://www.mebletapicerowane.pl/pl-katalog-meble-narozniki-advocat_funkcja-1_29.html#ad-image-0


Jak nie znajde czegos innego to pewnie zakupie go ponownie.... jednak szukam czegoś może innego... w innym design.. ten już miałam :) więc chciałabym teraz coś innego, nowego.... Nie polecam tego naroznika w eco skórze... ja musiałam się pozbyć swojego ponieważ ta echo skóra zaczęła mi pękać... Dlatego się go pozbyłam. Gdyby nie to... narożnik idelany do codziennego spania. 

Co do systemu rozkładania przyjmę też i inne rozwiazania ale pod warunkiem, że będą one sprawdzone przez was samych i z polecenia. W ostatnich dwóch latach wymieniłam już trzy narożniki i naprawde mam już dość więcej poszukiwań. Spanie musi być dość miękkie i wygodne. 

Do tego wszystkiego narożnik musi posiadać pojemnik na pościel. Powierzchnia spania nie mniej niż 140cm.  Preferuję raczej takie większe typy narożników także te małe raczej odpadają.  No i chyba tyle z koncertu życzeń....


Byłabym wam naprawde bardzo ale to bardzo wdzięczna gdybyscie podrzucili mi wasze propozycje... 

Liczę na was :)



76. Wyrok sądu na ręku :)

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dziś dodam  dobre wieści... Otóż niespełna 2 tyg temu odbyła się sprawa w sądzie w sprawie nierzetelnego wykonania pokrycia dachowego przez naszego wykonawcę. Pisałam o tym w poprzednim poście. Sprawa odbyła się zaocznie, bo wykonawca nie raczył się zjawić w sądzie i próbować chociaż dojść z nami do jakiejkolwiek ugody. No cóż, jego strata. My chcieliśmy pomóć sobie nawzajem i jakoś się dogadać. 

Tak jak już wspomniałam wyrok został wydany zaocznie a dziś otrzymaliśmy już go na papierze. Także potwierdzenie już jest. Zostało nam przysądzone wszystko to, o co się ubiegaliśmy + oczywiście koszta sprawy jakie ponieśliśmy. 

Teraz tylko pozostaje odzyskać swoje. Czy ktoś miał już podobne przeżycia i wie z właśnego doświadczenia jak wygląda egzekucja takich należności?


Pozdrawiam wszystkich Budowniczych :)


75. Niestety i nas też trafiło partactwo ekipy :)

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Dotychczas każde ekipy jakie nam się trafiały były wg mojej opinii bardzo rzeczowe i dla mnie zadowalające. Niestety... tym razem jednak tak się nie stało. 

Długo zastanawiałam się czy robić ten wpis bo ogólnie nie jestem zbyt złośliwą osobą ale z drugiej strony czemu w tym wypadku mam nie bronić swoich racji i przestrzec innych przed "fachowcami" tylko z nazwy?

Wybraliśmy firmę "SILENT" Mariusza Jasika z Pułtuska do krycia naszego dachu. Mieliśmy kilka ofert, miałam cięzki wybór... cenowo też było różnie.. ale nie to było moim priorytetem. Priorytetem było to, aby dach był pokryty tak jak powinien być. 

Ja rozważałam dwie firmy. Firmę SILENT z Pułtuska i jeszcze inną. Rodzina stawiała na tę, którą właśnie wybraliśmy, bo rzekomo to firma rodzinna, z tradycją itd... Hm... No i poszłam za ciosem i podpisaliśmy z nimi umowę. 

Rozpoczęcie prac miało nastąpić 2 tyg później po podpisaniu umowy. Niestety Pan właściciel przełożył termin przed samym rozpoczęciem prac,  o kolejny tydzień. Za kolejny tydzień było to samo, za kolejny to samo i tak chyba z trzy razy. W końcu Pan właściciel zaczął naruszać mój system nerwowy i pod groźbą zerwania umowy  dałam mu ostatnią szanse, po czym firma stawiła się w końcu w ustalonym przez nas terminie. 

Prace szły świetnie. Panom robota paliła się w rękach. Byłam początkowo zadowolona. Nie miałam zastrzeżeń. Jednak nie chciałam chwalić dnia przed zachodem słońca więc, nic we wpisach o ekipie nie wspominałam.

Prace pokrycia miały trwać 2 tygodnie. Przedłużało się... Nie koniecznie z powodu złych warunków atmosferycznych a bardziej upałów. Ok... Cierpliwa jestem. W zasadzie to nie śpieszyło mi się. Mija 3 tydzień a prace jeszcze nie skończone... No ale nic nie mówię bo wiedziałam jaka jest sytuacja, że gorąco, że okien jeszcze nie ma itd... A propo okien... Nie chcę się już czepiać ale jeśli miałabym... to uważam, że okna powinny być już zamówione wraz z blachą. Niestety Pan właściciel zamawiał to wszystko dopiero jak pojawił się na placu budowy. No ale... Niech mu tam... Dużej obówy z tego powodu też nie było.

W każdym bądź razie.. po jakimś czasie zaczęło mi i mężowi nie podobać się to, że Panowie zamiast kryć ten dach jakoś tak po koleii to oni biegali z tymi arkuszami po całym dachu. W pewnym momencie krycie było rozpoczete na każdej stronie dachu. Jak co niektórzy się może orientują budujemy dom na odległość a budowę nadzorują rodzice. Kiedy tylko mama pytała się coś Pana właściciela bo zauważała jakieś niedociągnięcia, było zapewnienie, że wszystko będzie tak jak trzeba. Hmmm? Myśleliśmy sobie, że może oni mają taki sposób na krycie?? Cholercia ich wie? No nic...  Otrzymywaliśmy zdjęcia od rodziców, śledziliśmy na bieżąco postępy, jak tylko coś zaobserwowaliśmy nie tak, natychmiast prosiliśmy o wyjaśnienie itd... Staraliśmy się wyłapać błąd w jak najszybszym czasie. 

Nadszedł czas naszego urlopu w PL. Mama oznajmiła mi przed samym wyjazdem, że cieszy się iż przyjeżdżamy bo wg niej ten dach nie wygląda dobrze i że sami się już z Panem właścicielem rozliczymy i przejmiemy robotę. Odetchęła z ulgą. 
Błędy jakie ona zaczęła zauważać pojawiły się przy obróbce blacharskiej. Tak, tak... Obróbce... Panowie obróbkę kładli już na samym końcu. :) Nie znam się ale wg mnie obróbke powinno się położyć na samym początku. No ale... Tak jak już wspomniałam wcześniej.. Pomyśleliśmy sobie, że może oni taki system krycia mają.. Czekaliśmy więc cierpliwie na finisz. 

Pan właściciel miał przyjechac za 3 dni na rozliczenie się z nami no ale nie ma go do dzis... Niestety dach nie nadaje się do akceptacji przez nas. Jest wiele poprawek, o których chcieliśmy wspomnieć Panu właścicielowi i żądać poprawy .. no ale na dzień dzisiejszy nie ma komu się nawet skarżyć. Pan właściciel zaginął. 

No nic... cierpliwość się kończy... Wezwałam wstępnego rzeczoznawcę na wydanie opinii o stanie krycia. Okazuje się, że dach jest źle położony od samych podstaw, zaczynając od przybicia łat i kontrłat. Dach nadaje się do zdjęcia i położenia "nowego" Nie na nowo... tylko nowego !!!  ... Po takiej opinii nasze ciśnienie sięga zenitu. 

Wystosowałam zatem pismo do Pana właściciela wyjaśniający żądanie poprawek dachu oraz kontakt z nami w celu ustalenia terminu poprawienia dachu. Termin był wyznaczony .... Oznajmiłam też miłemu Panu, iż w razie zignorowania naszego wezwania kieruje sprawę do sądu...

Finał sprawy jest taki, iż Pan właściciel wezwanie zignorował i sprawa trafia na drogę sądową. 

Oficjalnie czekamy na przyjazd rzeczoznawcy z Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy i po wykonaniu przez nich pełnej dokumentacji wraz z opinią, zdjęciami itd... idziemy do sądu. Niestety... Nie stać mnie na to, aby ktoś marnotrawił nasze ciężko zarobione pieniądze. 

A tu dla wglądu kilka zdjęć z prac firmy SILENT - Mariusz Jasik z Pułtuska... Na przestrogę dla innych. 


1. W wielu miejscach widoczne jest przebijanie się łat i kontrłat.

blog budowlany - mojabudowa.pl

2. Liczne wgniecenia blachy.
 

blog budowlany - mojabudowa.pl

3. Brak jakiejkolwiek obróbki okien dachowych. Okna są również źle obsadzone. 

blog budowlany - mojabudowa.pl

4. Liczne zarysowania na blaszy.

blog budowlany - mojabudowa.pl

5. Obróbka komina :)


blog budowlany - mojabudowa.pl

6. Zniszczenie blachy i okna dachowego.

blog budowlany - mojabudowa.pl

7. Brak obróbki nad oknami dachowymi.

blog budowlany - mojabudowa.pl

8. Obróbka komina.

blog budowlany - mojabudowa.pl

9. Komentarz chyba nie potrzebny :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

9. Nie przymocowana blacha.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Starczy !!! Bo już ciśnienie mi się zaczyna znowu podnosić. Możecie uwierzyć mi tylko na słowo, że takich defektów na dachu jest dużo, dużo więcej...  Wrzuciłam tylko kilka zdjęć a mam ich dużo więcej. Tak czy siak.... Jako takie wstępne rozeznanie już macie. Dodam, że nie wszystko jest widoczne z dołu. Z daleka dach wygląda ładnie... :) Ale tylko z daleka... niestety...

Także omijać firmę SILENT Mariusza Jasika z Pułtuska - szerokim łukiem. Napewno to nie będzie mój jedyny wpis na internecie o tej firmie. 

74. Pokrycie dachu - Venecja BUD-MAT cz. 4

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
U nas przerwa w pokryciu daszku... do Poniedziałku.
Pogoda mimo, że fajna... ale tym samym też ciężka do takich prac na wysokościach i na zewnątrz dla fachowców.
Także w związku z tym, iż i tak musimy czekać do piątku na okna dachowe to ustaliliśmy, że zrobimy przerwę w pracach. Dach wykonany jest w 90%, zostało im jeszcze do wykonania trochę drobnicy więc teraz już zleci. Nie spieszy się jakoś nam mocno. W sumie, na głowę już nie pada.
Załączam kilka zdjęć, ot tak do wglądu... może komuś się kiedyś przyda, kiedy będzie chciał zdecydować się na Venecje i chciałby podpatrzeć jak się ona prezentuje na dachu.

Acha.... No i przy okazji mam pytanie odnośnie tzw. "strażaków do komina".
Wygląda to coś... mniej więcej tak:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Te strażaki są różnych kształtów, więc nie sugerujcie się tylko tym wzorem... I teraz pytanie.... Czy wy decydowaliście się na takie ustrojstwo? Jaką macie na ten temat opinię? Warto czy nie warto? Przydatne czy zbędne?
Dodam, że my kominka mieć nie będziemy więc jeden komin będzie służył tylko do grillowania, co zdarzać się będzie tylko w lato i zapewne nie codziennie... A drugi komin będzie... ale ogrzewać się będziemy raczej gazem. Mimo to mamy w planach wykonać wszelkie podłączenia do pieca na eko groszek. Ot, tak ... Może kiedyś się nam przyda. 

Hmmm? Doradzicie coś?

A teraz fotorelacja....

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Aaaaaa i ciekawa jestem, komu się uda postawić u mnie pierwszo-tysięczny komentarzyk ??? yeslaughyeswinkyes
 
reklama
Zobacz kominki pasujące do projektu: LAWENDA II B